Obserwatorzy

niedziela, 14 kwietnia 2013

Luxury Manicure Kit Zestaw do manicure Luxury - nowy nabytek

Witajcie Kochani :)

W ostatnim czasie udało mi się kupić za całe 25zł bardzo ładny i praktyczny przybornik do manicure firmy oriflame:


Złociste etui z imitacji skóry które ukrywa najbardziej ekskluzywny zestaw do manicure. Zawiera 8 przyrządów wykonanych ze stali nierdzewnej, w tym nowe narzędzia do usuwania skórek.












 Jestem zadowolona z zakupu :) po pierwsze i najważniejsze narzędzia są porządnie i dokładnie wykonane po drugie wszystko mieszka sobie w pięknym etui, małe zgrabne opakowanie, które możemy mieć zawsze przy sobie w pogotowiu :) zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce :)

Jak Wam się podoba? Korzystacie z takich zestawów, wykonując domowe manicure?

Pozdrawiam serdecznie :)

I.

piątek, 12 kwietnia 2013

Moje hity kosmetyczne..

Czołem! :)

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje hity kosmetyczne z przeciągu kilku ostatnich miesięcy. Kosmetyki które przetestowałam i które zdały u mnie egzamin na bdb :)

1. Na pierwszy rzut idzie krem do twarzy La Roche Posay Effaclar Duo.
Od producenta:
 Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku:
- zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych,
- zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.
Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.
Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejsciowo pogorszyć.
Ode mnie:
 Jest to mój hit w pielęgnacji twarzy. Wygładził niedoskonałości na mojej skórze, zmniejszył widoczne pory oraz pięknie matuje. Idealnie nadaje się pod makijaż. Polecam wszystkim którzy mają problemy z trądzikiem. Cena: około 40zł




2. Kolejnym ulubieńcem jest Rexona Women, Sexy 48h Active.
Od producenta:
 Antyperspirant w sprayu z ekskluzywnymi perfumami o zapachu kwiatu i czarnej porzeczki. Nie zawiera alkoholu.
Ode mnie:
Pachnie nieziemsko, zapach utrzymuje się długo na skórze, nie roluje w przeciwieństwie do innych antyperspirantów w sprayu, chroni przed nieprzyjemnym zapachem potu. Jedyny minus jest taki, że czasami jak za mocno psikniemy tworzy delikatne białe plamy.
Cena: 9.99zł



3. Płyn do higieny intymnej Lactacyd Femina.
Od producenta:
 Płyn Ginekologiczny jest płynem leczniczym, nie zawierającym mydła, przeznaczonym do pielęgnacji okolic intymnych przy nawracających infekcjach, w razie pojawienia się podrażnienia lub uczucia dyskomfortu. Specjalna formuła zawiera kwas mlekowy, który pomaga przywrócić naturalną równowagę pH i zapewnić ochronę przed infekcjami. Jest bardzo łagodny, delikatnie myje i łagodzi podrażnienia, odświeża, likwiduje swędzenie, pieczenie i daje uczucie komfortu Produkt posiada odczyn pH 3,5. 
Ode mnie:
Używam go od ponad 2 lat. Próbuję nowe płyny ale wciąż do niego wracam. Jeszcze nie udało znaleźć mi się nic lepszego. Plusa daję również za higieniczne opakowanie z pompką.
Cena: Kupiłam za około 16zł



4. Złuszczający peeling do ciała Swedish Spa Oriflame.
Od producenta:
 Aromatyczny scrub do ciała, który wygładzi skórę i nada jej cudowną miękkość. Kryształki soli i sproszkowane łupiny migdałów złuszczają naskórek, a olejek imbirowy pomaga zwalczać wolne rodniki. Nawilżający kompleks Hydracare+, olejek ze słodkich migdałów i witamina E o działaniu ochronnym pozostawią skórę zdrową i miłą w dotyku.
Ode mnie:
 Doceniam go za to że idealnie spełnia swoją rolę. Pięknie pachnie, nie spływa z ciała w kontakcie z wodą, mimo iż ma w sobie olejek. Uwielbiam go za to że zostawia na ciele tłusty film, nie muszę używać już dodatkowo balsamu. Takie 2w1. Po jego użyciu czuję się jak bym była w jakimś SPA ;) Jeśli chodzi o wydajność to nie należy do najlepszych, takie opakowanie spokojnie mi wystarcza na 2 miesiące. Cena: 24.90zł





5. Maseczka głęboko oczyszczająca z glinką tajski kwiat lotosu, Planet SPA Avon.
Od producenta:
 Pielęgnacyjne skarby z Dalekiego Wschodu. Wyciąg z kwiatu lotosu cudownie pielęgnuje i chroni skórę, sprawia, że jest ona gładka i miękka w dotyku, a także neutralizuje wolne rodniki. Natomiast egzotyczne mleczko kokosowe ma doskonałe właściwości odżywcze, nawilżające i regenerujące.
 Ode mnie:
Ma piękny, kojący i uspakajający zapach. Łatwo się ją rozprowadza, troszkę długo zastyga na twarzy. Ale nakładam ją zazwyczaj podczas długich relaksujących kąpieli więc to nie jest dla mnie problemem. Maseczka ma dobre właściwości oczyszczające i napinające. Po zmyciu skóra jest miękka, gładka i daje uczucie dogłębnego oczyszczenia porów.
Cena: kupiłam ją w promocji za 9.99zł.





6.Wazelina biała, Ziaja
Od producenta:
Skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry. Doskonale regeneruje uszkodzony naskórek.
 Ma działanie natłuszczające i ochronne. Zastosowanie:Do preparatów farmaceutycznych.
Ode mnie:
Jest idealna przy "suchych przypadkach". Idealnie nawilża, łagodzi wszelkie przesuszenia i popękane miejsca. Stosuję ją regularnie na usta, łokcie, pięty. Jest ratunkiem dla zakatarzonego nosa. Skóra jest gładka, dobrze nawilżona. I co najważniejsze wazelina bardzo długo utrzymuje się na skórze. Jedyny minus to opakowanie, uważam że jest mało higieniczne. Ale nic poza tym nie mogę jej zarzucić :) uwielbiam ją, mam kilka opakowań. Praktycznie w każdej torebce, łazience, przy łóżku :) 
Cena: 2.50zł
 
 

 
Znacie te produkty? Jeżeli tak to chętnie poczytam Wasze opinie :)
Przesyłam buziaki :*
oraz życzę udanego weekendu! Ja niestety spędzę go na uczelni.


I.

środa, 10 kwietnia 2013

Odżywka do paznokci Evenline 8w1 recenzja

Witajcie :)

dzisiejszy post dotyczy recenzji odżywki Evenline 8w1. Pragnę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczących tego produktu.  






Od producenta:

 Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail (tytan i diament) wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.
Uwaga: Zawiera 2% formaldehydu. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem, a przed rozpoczęciem kuracji wykonać próbę uczuleniową.

Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.

Cena: 9,49zł / 12ml





Moja ocena:

Zużyłam już 2 buteleczki. Zaczęła działać praktycznie po tygodniu. Zauważyłam zdecydowanie szybszy wzrost płytki, paznokcie stały się dużo twardsze i pełne blasku. Przestały się rozdwajać. Stosowałam ją tak jak nakazał producent codziennie malujemy jedna warstwa i tak przez 4 dni. Zmywamy i powtarzamy cały cykl od nowa. Odżywka tworzy na naszych paznokciach bardzo ładny różowo-mleczny kolor. Na pierwszy rzut oka, stwierdziłam że odżywka jest super. Stosowałam ją przez wiele tygodni i nic złego się nie działo. Po zużyciu pierwszego opakowania zrobiłam sobie miesiąc przerwy. Zauważyłam, iż moje paznokcie znowu zaczęły się rozdwajać, łamać. Wróciły do swojego stanu pierwotnego ;/ zakupiłam więc drugie opakowanie. Stosowałam, jak wcześniej. Ale niestety po jakimś czasie po zmyciu zauważyłam, że moje paznokcie stały się suche i powstały białe plamy.. Zaobserwowałam również, iż zaczęły mnie piec i boleć paznokcie po nałożeniu odżywki. Dziwne nieprzyjemne uczucie.. Miałam strasznie mieszane uczucia do niej.. z jednej strony tak dobrze działała (w okresie jej stosowania) a z drugiej strony ten ból i pieczenie.. W międzyczasie naczytałam się o formaldehydzie, który odżywka zawiera, i trochę się go przestraszyłam. Formaldehyd, to substancja silnie alergenna, powodująca uczulenia, rumienia, podrażniająca drogi oddechowe i oczy, w wysokim stężeniu jest także mutogenna, szkodliwa. Została sklasyfikowana jako substancja o działaniu rakotwórczym trzeciej kategorii. Co zresztą czuć podczas jej nakładania, mi strasznie podrażniała oczy.. Badania potwierdziły, że około połowa ludzi jest uczulona na tą substancje. Na wielu blogach natknęłam się także na informację o tym, że odżywka może doprowadzić nawet do choroby paznokcia zwanej onycholizą ( stan, w którym dochodzi do odwarstwiania płytki paznokcia od jego łożyska i nagromadzenia pod nim powietrza). Dziewczyny zaczęły ostrzegać przed skutkami ubocznymi.. oraz wstawiać zdjęcia. Postanowaiłam więc ograniczyć jej stosowanie. Raz na jakiś czas i to najczęściej jako baze pod lakier. Wolę zapobiegać niż leczyć :) Wam również polecam zastanowić się czy warto jej nadużywać..




Oceniam na: 5/10



Znacie tą odżywkę? Macie z nią jakieś doświadczenie?

Pozdrawiam

I.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Neutrogena, Formuła Norweska, Deep Moisture Body Lotion Sensitiv - Recenzja

Nowa, bezzapachowa i hypoalergiczna emulsja do ciała, która działa głęboko (klinicznie potwierdzone dogłębne nawilżenie do 10 warstw  w głąb skóry), zapewniając długotrwałe, 24 – godzinne nawilżenie dla suchej i wrażliwej skóry. Do codziennego stosowania dla całej rodziny.
Od pierwszego użycia skóra jest ukojona, długotrwale nawilżona i promienieje zdrowym wyglądem. Natychmiast wnika w skórę. Nie pozostawia uczucia tłustości lub lepkości.

Cena: ok. 20zł / 400ml

Skład: 
Aqua, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Paraffinum Liquidum, Cetyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Panthenol, Anhydroxylitol, Xylitylglucoside, Xylitol, Glyceryl Stearate, Cera Microcristallina, Paraffin, Cetearyl Glucoside, Ceteth-20, PEG-75 Stearate, Steareth-20, VP/Hexadecene Copolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben. 







Moja ocena:
Bardzo dobrze nawilża, lekka kremowa konsystencja. Nie daje uczucia "klejenia się skóry" (czego bardzo nie lubię w innych balsamach). Nie podrażnia. Jest bezzapachowy. Ma bardzo praktyczny i zarazem higieniczny dozownik. Moja skóra po nim jest intensywnie nawilżona, miękka, przyjemna w dotyku. Minus jest tylko taki, że balsam jest dość gęsty, osadza się na ściankach i rurce od dozownika. Nie sposób go zużyć do końca. Z czystym sumieniem, mogę polecić ten balsam osobą o suchej oraz wrażliwej skórze :) z pewnością kiedy skończy mi się opakowanie, zakupię ponownie :)

Oceniam na 9/10

Znacie tan balsam? Dla mnie zdecydowanie od kilku miesięcy jest ulubieńcem :) 

Pozdrawiam
 I.



czwartek, 4 kwietnia 2013

Cellulit - kobiecy wróg. Jak z nim walczyć? Moje sposoby.

Cellulit to problem z którym boryka się wiele kobiet. Można go zaobserwować w formie nieestetycznych bruzd i nierówności na skórze. Na cellulit tak na prawdę nie ma wpływu wiek ani waga. Chociaż występuje częściej u kobiet w starszym wieku i po przybraniu na wadze. Często cierpią na niego również kobiety szczupłe, które przyjmują doustne metody antykoncepcji, chodzi tu głównie o hormon progesteron (który zatrzymuje wodę w organizmie). Cellulit występuje najczęściej na udach i pupie. Potrafi doprowadzić wiele kobiet do złego samopoczucia, szczególnie latem.. kiedy pokazujemy więcej ciała. Ale nie martwcie się! Jest kilka metod które pomagają zmniejszyć niechcianą "skórkę pomarańczową".

Źródło: superdomek.pl

Aby zmniejszyć widoczność cellulitu należy pamiętać o kilku rzeczach:

  • zadbać o odpowiednią dietę. Pamiętajmy że często problem cellulitu zaczyna się od wewnątrz.. Należy ograniczyć spożywanie tłuszczów oraz cukrów. Wprowadzić do diety więcej warzyw, owoców i ryb. Należy pić więcej wody, która wypłukuje toksyny z organizmu.
  • w walce z tym paskudztwem jest bardzo ważna aktywność fizyczna, która pomaga spalić tkankę tłuszczową i co za tym idzie zredukować cellulit. Polecam zestaw ćwiczeń Ewy Chodakowskiej SKALPEL. Który skupia się miedzy innymi na pupie i udach.
  •  oprócz diety oraz ćwiczeń powinniśmy zadziałać również bezpośrednio na skórę. Podczas codziennej kąpieli, należy wykonać peeling tych partii ciała w których występuje skórka pomarańczowa. Polecam peeling kawowy który można wykonać samemu z fusów kawy. Fantastycznie wygładza oraz ujędrnia skórę. Dobrze działają również naprzemienne natryski zimną i ciepłą wodą. Następnie dobrze jest wykonać masaż specjalną rękawicą lub masażerem. Dobrą alternatywą w walce z cellulitem są bańki chińskie które wykonujemy co 3 dni 10 razy. A następnie przerwa. Swoją drogą rok temu regularnie wykonywałam masaż bańkami chińskimi, potwierdzam - był efekt! Zamierzam wrócić do nich i zacząć się masować od przyszłego tygodnia :)
  • po osuszeniu skóry należy wmasować w skórę balsam antycellulitowy. Jeśli chodzi o wybór produktów, na rynku jest bardzo dużo firm które oferują linie kosmetyków antycellulitowych. Można poeksperymentować z kilkoma produktami i wówczas wybrać najlepszy dla siebie.


Przyznam, że stosując się do tych zasad zauważyłam u siebie dużą poprawę.
A jakie są Wasze sposoby na walkę z cellulitem? Walczycie z nim jakoś?
Jeżeli nie, to zachęcam Was do tego :) wiosna to idealny czas na takie zmiany.

Pozdrawiam serdecznie
I.

środa, 3 kwietnia 2013

Lakiery do paznokci. Moja kolekcja.

Witam Was cieplutko :)
Przedstawiam Wam dzisiaj moją kolekcje lakierów do paznokci
 Przechowuje je w plastikowym koszyczku:






A oto kolory:












Jak Wam się podobają kolory? Jak widać dominują czerwienie i róże. W takich kolorach czuję się najlepiej :) ale jak wiadomo kobieta zmienną jest i czasami stawiam na mięte, bądź czarny albo najzwyczajniej na świecie cielisty nude.
A Wy, jakie kolory kupujecie najczęściej?

Pozdrawiam serdecznie
I.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Jak przechowuję biżuterię..

Witam Was Kochani :)

Święta, święta i po świętach.. Jak Wam minęły??? Mi bardzo spokojnie w rodzinnej atmosferze :) objedzona, wypoczęta :) czego chcieć więcej.. tylko szkoda że tak szybko.. no i ta pogoda..
Dzisiaj od samego rana zabrałam się za ćwiczenia z Ewką. W święta sobie odpuściłam treningi więc teraz wracam do nich ze zdwojoną siłą :) 
Mam dzisiaj wolny dzień więc stwierdziłam że przygotuję dla Was post odnośnie przechowywania mojej biżuterii :)

Jakiś czas temu będąc na zakupach, wstąpiłam do PEPCO. Bardzo lubię ten sklep :) za grosze można odświeżyć wnętrze mieszkania i nie tylko :) sprawiłam sobie ciekawy stojaczek na biżuterię. 
Od razu wpadła mi w oko. Przedstawiam Wam manekina :)













A tutaj manekin już ubrany w biżuterię:









Na manekinie znajduje się biżuteria którą zakładam najczęściej. Jeżeli chodzi o małe drobne kolczyki czy pierścionki trzymam je w małej kryształowej szkatułce, do której mam straszny sentyment 
- prezent od mamy :)







Biżuterię którą noszę rzadko, przechowuję w ozdobnym pudełku:






 A gdzie mieszka Wasza biżuteria? :)
Pozdrawiam
I.