Obserwatorzy

piątek, 12 lipca 2013

Manicure w moim wydaniu :)

Witajcie Moje Kochane!

Kilka z Was prosiło mi o to, abym zrobiła post na temat manicure. Taki post był zaraz po założeniu mojego bloga. Ale postanowiłam go uaktualnić i dodać więcej zdjęć krok po kroku. Mam teraz dużo więcej czasu który mogę Wam poświęcić :) jakieś plusy :) Mam nadzieję że Wam się spodoba :)
Przedstawiam Wam mój typowy domowy sposób na manicure.

Przypomnijmy sobie przeciwwskazania do tego typu zabiegu:
  • grzybica, drożdżyca
  • stany ropne, zapalne i alergiczne
  • infekcje
  • nietypowość płytki paznokciowej
  • pęknięcia naskórka
  • wszelkie podejrzane zmiany

 Na początek przygotowujemy stanowisko pracy (zastaw narzędzi, miseczki z ciepłą wodą)


Potrzebne nam będą:
  • zmywacz do paznokci bezacetonowy
  • preparat do zmiękczania i usuwania skórek bądź oliwka
  • lakier podkładowy lub nasza ulubiona odżywka
  • lakier nawierzchniowy
  • lakier do paznokci w wybranym przez nas kolorze
  • kropelki wysuszając
  • pilnik, polerka, blok polerski
  • drewniany patyczek
  • waciki
  • cążki lub radełko
  • mały ręczniczek który zwijamy w rulonik lub gotowa poduszka do manicure
  • miseczka napełniona ciepłą wodą z dodatkiem niewielkiej ilości mydła (można dodać kilka kropli soku z cytryny przyspieszy to zmiękczenie skórek)

Myjemy dokładnie dłonie w mydle w celu wyeliminowania wszelkich bakterii oraz wirusów.
Usuwany resztki lakieru jeśli są :) oceniamy stan naszych paznokci oraz skórek. Pilniczkiem nadajemy właściwy kształt. Jeżeli nasze dłonie z natury są dość pulchne a paznokcie szerokie
 nie za długie nadajemy im kształt migdałków w celu ich optycznego wydłużenia. Jeżeli jednak 
nasze palce są długie, szczupłe nadajemy paznokciom kształt prostokątny bądź lekko zaokrąglony. Paznokcie nie mogą być w tym wypadku zbyt długie ponieważ dodatkowo mogą nienaturalnie wydłużyć palce. Przy płytce prostokątnej warto zwrócić uwagę na to aby zewnętrzne brzegi paznokcia nie były szersze od jego nasady. Jest to bowiem efekt bardzo niepożądany. Piłując płytkę starajmy się wykonywać ruch tylko w jednym kierunku, konsekwentnie, oraz w kierunku ku górze płytki. Polecam pilniczki szklane, są one bardzo delikatne, nie rozdwajają warstw paznokci.


Następnie używamy polerki. Zazwyczaj są one oznaczone cyframi sugerującymi kolejność użycia ich płaszczyzn. Jeżeli polerka nie posiada takich znaczeń, delikatnie sprawdzany na małej powierzchni czy płaszczyzna o największej grubości ziarna nie powoduje bruzd na płytce paznokcia (gdyby tak było, użyj powierzchni o mniejszej ścieralności - polerka ma za zadanie zmatowić płytkę paznokcia i jej działanie nie może być zbyt degenerujące). Za pomocą polerki wyrównujemy płytkę, usuwając wszelkie nierówności, ruchami posuwistymi w wielu kierunkach. Po wypolerowaniu moczymy koniuszki palców w miseczce przez kilka minut. Pociągamy pędzelkiem skórki paznokci preparatem do usuwania skórek, lub oliwy - pozostawiamy na chwilkę.


Delikatnie odsuwamy skórki z powierzchni płytki, drewnianym patyczkiem. Pozostałości skórek na paznokciach zdrapujemy patyczkiem lub ściągamy delikatnie polerką. Jeżeli używamy cążek starajmy się aby skórki odsuwać ku górze a następnie delikatnie krok po kroku wycinamy. Przemywamy ręce wodą z mydłem a następnie dla pewności odtłuszczamy każdego paznokcia odtłuszczaczem bądź zmywaczem bezacetonowym.

Jeżeli paznokcie są osłabione malujemy je odżywką, bądź bazą wyrównującą płytkę. Wybieramy kolor lakieru i zabieramy się za malowanie :) Starajmy się pokrywać paznokcie trzema ruchami, malując w pierwszej kolejności środkową część, następnie boki. Pamiętajmy też aby pociągnąć delikatnie również krawędzie paznokci. Nakładamy lakier cienką warstwą! Tak aby zachować odstęp od nasady paznokcia i brzegów płytki, dzięki czemu wyda się ona dłuższa i bardziej regularna. 

Na koniec pociągamy lakierem nawierzchniowym tzn top coatem. Możemy zastosować krople przyspieszające wysychanie lakieru. Skórki nawilżamy oliwką. Aby sprawdzić czy paznokcie już wyschły, delikatnie pukamy płytką o płytkę zamiast dotykać palcami :)


A jak wygląda wasza pielęgnacja paznokci? Pamiętajcie że piękne i zadbane dłonie to wizytówka kobiety. Tu jeszcze mix zdjęć mojego manicure (jeżeli jesteście na bieżąco z moim blogiem
 to pewnie już znacie)


Pozdrawiam :)


 I.

22 komentarze:

  1. masz sliczne kolory lakierow v:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę że post się podoba :)

      Usuń
  3. Lakier Gosha ma świetny odcień, ja go nazywam syrenkowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie prezentuje się na paznokciach :) i uwielbiam go za trwałość :)

      Usuń
  4. jakiej firmy jest ten żółty lakier ?
    http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz bardzo ładną płytkę. Mimo że na swoją specjalnie nie narzekam, to zazdroszczę każdemu, kto ma piękną i większą niż moja płytkę. Zadbane paznokcie u kobiety, to podstawa. Twoje, jak dla mnie - bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne paznokcie masz :) :*
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne paznokcie prezentujesz:) Aż żal, że nie miałam okazji wykonać sobie takich zabiegów, bo to wszystko prezentuje się bardzo kusząco;>

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz bardzo ladne paznokcie!
    Ja rowniez uzywam pilnika szklanego!
    Natomiast nie uzywam cazek, mam opory co do takich przyrzadow ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lakier Gosha mnie zauroczył, nie widziałam takiego odcienia, bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale profesjonalnie!!:)) Masz genialne paznokcie. I lakierki wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje paznokciu u rąk są takie słabe, że już sama nie wiem co mam z nimi robić może znasz jakąś dobrą odżywkę do paznokci. Niestety do polskich kosmetyków mam ograniczony dostęp więc może coś z zagranicznych firm mi polecisz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Eveline 8w1 z tego co wiem jest dostępny za granicą. Tylko pamiętaj żeby używać jej z głową :) ma w składzie formaldehyd który na dłuższą metę może zaszkodzić. Ja co jakiś czas robię sobie taką kurację miesięczną a później miesiąc przerwy. Polecam też Sally Hansen Miracle Cure, u mnie też się sprawdziła :)

      Usuń
  12. takie stanowisko pracy z chęcią widziałabym u siebie w domu ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post, przyda sie, wow w porównaniu do mojego postu z paznokciami -mój to bombka, a Twoj prawdziwa BOMBA! ♥ Piękne paznokcie!! ♥


    lost-in-diy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ten brzoskwiniowy kolor na samym dole przepiękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny ten zielony kolor z gosh.

    OdpowiedzUsuń
  16. super post! a jaki to lakier na pierwszym i drugim zdjęciu, taki mleczny..?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ♥ :)